Pokazywanie postów oznaczonych etykietą milestone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą milestone. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 kwietnia 2017

Jednośladowe potwory zawyją już w czerwcu. Nadjeżdża Moto GP 17 [PS 4 / XOne / pc] / zwiastun


   Już za niespełna dwa miesiące na wielbicieli asfaltowego szaleństwa w cyfrowym wydaniu czeka kolejny, wyczerpujący sezon na dwóch kołach. Nadjeżdża bowiem nowa odsłona Moto GP 17. Z istotnych kwestii należy wyartykułować, że włoskie studio Milestone obiecuje konsolowym graczom płynną rozgrywkę w 60 - ciu klatkach na sekundę.  


   Jak do tej pory jeszcze żadna odsłona tej serii nie działała z taką płynnością na konsolach. Na razie nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy producent ma na myśli tylko PlayStation 4 w wersji Pro czy też maszynę Microsoftu. Milestone zapewnia również, że w grze pojawi się zupełnie przemodelowany tryb kariery.


   Dwukołowego wirtuoza raczej się nie spodziewamy, zważywszy głównie na fakt, że trochę przestarzały silnik graficzny dupy nie urywa ale przy odpowiedniej pracy serwismenów może wyjechać na tory jeszcze całkiem pozytywna produkcja. Motory przyjadą na sklepowe półki już 15 czerwca.


MATEUSZ - SUKER - WĄTROBA

sobota, 31 października 2015

MUD: FIM Motocross World Championship – recenzja [PS3, X360, pc]


Tony błota, ryk silników i zażarta walka o każdy skrawek toru przy akompaniamencie mocnych, gitarowych brzmień. Ruszasz z „kopyta” czy zostajesz na starcie?


Z dostępnych trybów rozgrywki twórcy przygotowali standardowo mistrzostwa oraz niezwykle wciągający tryb kariery. Oczywiście pojedynczy wyścig i walka z czasem to nic szczególnego, tak samo jak zabawa w której gość zamykający stawkę żegna się z wyścigiem. Opcja na odrębnych arenach pozwala czesać akrobacje i pobijać ustanowione rekordy. W Mud World Tour gromadzimy pieniądze i odblokowujemy bonusowe trasy, akcesoria, triki i motocyklistów. Rzeczy do odkrycia jest całkiem pokaźna ilość 
i przynajmniej na początku MUD oferuje dość sporo i zachęca rozbudową oraz wachlarzem ujawnionych opcji. 


Z kolei Monster Energy FIM Motocross of Nations to uczta dla koneserów gatunku. Ogromnym pozytywem, szczególnie dla maniaków tego sportu na pewno jest fakt, że do dyspozycji jest ponad 80 licencjonowanych zawodników, realistyczne tory i prawdziwe klasy pojazdów od MX1 po MX2! Potyczki sieciowe do wybitnych nie należą ale wskoczenie na tor z kumplami to zawsze przyjemna odskocznia od samotności. Przypuszczam, że na ten moment serwery już nie są aktywne.


Model jazdy to raczej prosta, arkadowa forma przekazu ale mnie osobiście nie przeszkadza. Crossa prowadzi się dość przyjemnie bez zbędnych udziwnień. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie każdemu taki model sterowania pojazdem przypadnie do gustu.


Na początku zmagań na torze wybieramy blok startowy. Nasz zawodnik energicznie porusza dłonią, która spoczywa na rączce od gazu. Możemy też zabrać udział w preludium do właściwego wyścigu. Kiedy wpadniemy już w sam środek „dwukołowych pojedynków”, autorzy proponują nam możliwość gospodarowania kilkoma energetykami, które po odpowiedniej aktywacji dają nam dodatkowego powera, zwiększającego czasowo moc naszego crossa. Kiedy wykonamy prawidłową, powietrzną ewolucję, motor również zwiększa chwilowo swoje centymetry sześcienne. Na umieszczonej w rogu ekranu grafice widnieje czas, który informuje gracza o stracie lub przewadze nad pozostałymi.


Podczas pokonywania niezliczonej ilości skrętów, zawodnik charakterystycznie wyciąga nogę w celu skuteczniejszego pokonania wirażu. To właśnie głównie umiejętne wchodzenie w zakręty są kluczem do zajęcia czołowej lokaty. Jeśli opanujemy sztukę sprytnego zaliczania łuków a prawidłowe wyskoki obdarzą nas dodatkową prędkością to możemy już walczyć z najlepszymi w tym fachu. 


Kierowanie motocyklem powinniśmy opanować dosłownie po kilku przejazdach. Sterowanie jest raczej przystępne i szybko przyswajalne. Kwestia zwycięstwa tkwi przede wszystkim w obraniu skutecznej taktyki na trasie. Owszem, możemy nie podejmować ryzyka i po wybiciu maszyny w powietrze wylądować najdelikatniej jak tylko się da. Otrzymamy wtedy małe przyspieszenie i obejdziemy się "smakiem szybkości", kosztem utrzymania motoru w ryzach. 


Jednak na wyższych poziomach trudności za taką nadmierną zachowawczość na pewno słono zapłacimy. Precyzyjne wybicie i odpowiedni timing uraczy nas dużym speedem ale łatwo o upadek więc nie raz staniemy przed dylematem czy aby warto walczyć o boosta i ryzykować kraksą czy utrzymać stałą prędkość i liczyć, że pozostałym również nie uda się ewolucja. Notabene konsolowym wehikułom dość często zdarza się zderzenie z podłożem ale musimy zatem pamiętać, że jeden błąd może kosztować sporą stratą.


Podczas jazdy motocykl skacze na nierównościach terenu a amortyzatory dobrze spełniają swoją rolę. Co warte wyartykułowania, doskonale czuć opór kiedy pojazd ciężko pracuje, pokonując wszelkiej maści strome podjazdy lub zatopi się nieznacznie w smakowicie utworzonych przez zawodników koleinach 
i wybojach. Deformacje nie występują na każdym odcinku. Wszystko zależy od aktualnie testowanego podłoża. Zaopatrzcie się w szmatkę, bowiem błoto wylatujące spod ciekawie wyglądających, zabrudzonych kół, osiada na ekranie naszego telewizora, hehe.


Małym nieporozumieniem jest według mnie restart sportowca kiedy lekko wyjedziemy za wyznaczoną trasę. Na dłuższą metę opisywany szczegół zaczyna nieźle irytować. Motor może wpaść w niekontrolowany poślizg dosłownie w każdej chwili przez co rywalizacja trzyma w napięciu do ostatniej bruzdy i należy do samego końca walczyć o triumf.


Także inny wyczynowiec niespodziewanie uderzając w nasz wehikuł może pozbawić nas zwycięstwa. Jednak obydwa opisywane tu aspekty nie zdarzają się nagminnie i dzięki temu nie frustrują i trafnie współpracują z całością.


Animacja jest raczej płynna i drastycznych cięć w tej kwestii nie uraczyłem. W aspekcie wizualnym odniosłem wrażenie, jakby produkcja studia MileStone bazowała na poprzednich generacjach 
konsol a mianowicie na silniku PlayStation 2, czego chluby jej zdecydowanie nie przynosi. Wygląd tras, motocyklistów i ich crossów jest znośny ale nie wybija się ponad przeciętność. Czasami ciemne, deszczowe chmury, koleiny i okolice ubrane w kilka intrygujących budowli oraz punktów widokowych tylko na kilka chwil spowodują, że nasz wzrok powędruje w ich kierunku. 


Szczerze, to wyjątkowo urzekł mnie jedynie widok kiedy w momencie zawiśnięcia wysoko w powietrzu mojego crossa, zobaczyłem w dole malutkie motorki pędzące jeden za drugim. Rozgrywka na trasie jest jednak tak zacięta, że wszyscy jadą w nieznacznych odległościach i w całym tym motorowym zamieszaniu nie sposób spokojnie się rozglądać. W przypadku tej produkcji to akurat dobrze. Opcja robienia zdjęć przykuje naszą uwagę jedynie chyba podczas większego karambolu. Zachowania śmiałków w kaskach i ich maszyn ścigających się w urozmaiconym środowisku oddają naturalność bliską realizmowi.


Jednym z najmocniejszych motywów gry jest bez wątpienia jej ścieżka muzyczna. Ciężkie, świetnie wpadające w ucho rytmy pasują wręcz idealnie do zaciętej rywalizacji na trasie. Mimo ogromnego pozytywu w kwestii dobrania według mnie jak najbardziej trafnych piosenek oczywistą rzeczą jest, że sam soundtrack sprawy nie załatwi i nie wyciągnie tej produkcji z mocno głębokiej pospolitości. Powiedzmy sobie otwarcie, że obecnie w tytułach o podobnym, sportowym zabarwieniu w zasadzie zawsze dźwięki są należycie wyselekcjonowane. Dodajmy do tego jeszcze pracę silników i dopingującą publikę a otrzymamy miłą dla ucha mieszankę.


Twórcy podczas trwania wyścigu zaimplementowali w swój kod sprawdzone wcześniej i obecnie standardowe już patenty, które niczym nas nie zaskakują i z pewnością wyć z zachwytu nie będziemy. Uważam, że też dawno wydany Trials Evolution, oferuje jednak więcej świeżości i raczej ciekawszą alternatywę dla miłośników dwóch kółek. 


MUD nie zawojował rynku gier video. Miłośnicy czystej symulacji, których temat dwóch kółek nie fascynuje niech nie zaprzątają sobie tą produkcją głowy. Gracze, którzy delektują się motorowym szaleństwem 
w każdym wydaniu mimo wszystko powinni choć na parę chwil posmakować opisywanego MUD-a. Lekki, arcadowy styl w połączeniu z bogatą licencją zapewne spowoduje, że odpalicie leciwe PS-Trójki 
i wskoczycie na motor szybciej niż Wam się wydaje a umiejętne pokonywanie zakrętów i powietrzne wojaże uwolnią Wam masę emocji.
                                                 

Tytuł: MUD: FIM Motocross World Championship
Platforma: PS3, Xbox 360, PC / testowaliśmy grę na PlayStation 3
Producent: Milestone
Wydawca: Black Bean Games
Wydawca PL: Galapagos
Data premiery w Polsce: 27 kwietnia 2012
PEGI: 16


OCENiAMY GRĘ: 6/10
                                                                                                       
                                                                                                             MATEUSZ-SUKER-WĄTROBA

niedziela, 1 lutego 2015

Jednoślady atakują !!! Nadjeżdża Ride ! [PS4 / XONE / PS3 / X360 / pc] [gameplay]


W ostatnich latach, panuje niestety wakat na konkretnie dopasione pozycje, traktujące o motocyklowych szaleństwach. Wypuszczone na rynek w okresie wakacyjnym Moto GP 14, zostało w miarę pozytywnie odebrane ale raczej nie przebiło się do ścisłej elity wirtualnych jednośladów. Zresztą ograliśmy przed premierą wersję demonstracyjną i jakoś specjalnie nie powaliła nas na kolana.


Tymczasem miłośnicy wirtualnego szaleństwa na dwóch kółkach, pokładają kilometrowe nadzieje 
w najnowszej produkcji studia Milestone. Osobiście sceptycznie podchodzę do tego tytułu, mimo iż
z przyjemnością poszalałbym motorem na epicko zaprojektowanych trasach. Jednak Ride przyjedzie również na konsole poprzedniej generacji i chociażby z tego względu nie oczekuję wizualnego bogactwa. Mimo wszystko, najważniejszym aspektem opisywanej produkcji będzie bez wątpienia model prowadzenia cylindrowych potworów. Jeżeli jeszcze cała reszta, odpowiednio wkomponuje się do całości, możemy otrzymać całkiem ciekawy kawałek dwuśladowej zabawy przy której odpowiednie prędkości, sięgają marzeń!

 
Ride zaoferuje odbiorcom aż 114 modeli diabelsko szybkich bestii od 14 światowych producentów tych super maszyn!  Taka konkretna ilość zaimplementowanych motocykli, powinna wystarczyć nawet najbardziej wybrednym wyznawcom akrobacji na jednym kole. Motory dostępne w grze, zostały dodatkowo podzielone na kilka istotnych kategorii, mianowicie: Superbikes, Supersports, Naked i Historical. 


Autorzy do swojego wyścigowego dzieła, najprawdopodobniej wrzucą także pokaźną ilość pomysłowo zaprojektowanych tras. Na zaprezentowanym materiale video i udostępnionych zdjęciach, możemy wnioskować, że motorowe wariacje, zaprezentujemy zarówno w miejskich aglomeracjach jak również 
w naturalnej ciszy, na szerokich leśnych szosach oraz wąskich i stromych trasach w terenach górzystych.


Twórcy tego tytułu, oddadzą nam do użytku oficjalne akcesoria i możliwość kustomizacji, zarówno motorów jak i motocyklistów. W potyczkach sieciowych, będziemy mogli skrzyżować koła z 12 graczami jednocześnie lub zagrać z kumplem na podzielonym ekranie.


Tymczasem zerknijcie na oficjalny i osobliwy materiał wideo, napakowany asfaltową adrenaliną i mocną ścieżką dźwiękową!!!


Według mnie Ride ma kilka argumentów aby stać się w miarę solidną produkcją, jednak czy będzie w stanie osiągnąć status dwukołowego hitu? Nie sądzę ale z ostatecznym werdyktem, musimy poczekać jeszcze do wiosny, bowiem premiera gry, zapowiedziana jest już na 20 marca tego roku.  


                                                                                                                          Mateusz-Suker-Wątroba