Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2018

W sierpniu zagramy w demo Pro Evolution Soccer 2019 [PS 4, XONE, pc]


   Wirtualna, piłkarska wojna trwa nadal. Co roku producenci walczą aby przyciągnąć miliony klientów z całego świata i przekonać do swojej produkcji. Mam oczywiście na myśli dwie brylujące na rynku piłki kopane czyli tą od Amerykanów z EA Sports i Japończyków z Konami. W tym roku wygląda na to, że w kwestii licencji PES 19 będzie prezentował się naprawdę wyjątkowo blado przy najnowszej odsłonie FIFA 19. Nie dość, że 
w zasadzie zawsze temat licencji był bolączką piłkarskiej serii Konami to na dodatek PES 19 teraz przegrał 
w aspekcie koncesji prawie wszystko, łącznie z rozgrywkami elitarnej Ligi Mistrzów i Ligi Europy, której posiadaniem mógł chwalić się przez dekadę. 

   W obecnych czasach tryby edycji w grach piłkarskich aby wiernie odwzorować stadiony, trykoty czy nazwiska zawodników, raczej już nie bawią konsumentów tak jak jeszcze kilkanaście lat temu a gracze wymagają od twórców coraz bardziej dopieszczonych tytułów. Jednak seria Pro Evo ponad dwadzieścia lat temu zasłynęła z tego, że pomimo oryginalnych braków w zasadzie na każdej płaszczyźnie, zdemolowała serię FIFA w najważniejszej sferze, mianowicie hektolitrów grywalności! 

   W latach 90 - tych było się dumnym, że gra się w ISS PRO EVO i to tylko na PlayStation. W obecnych czasach wybór FIFA czy PES leży przede wszystkim w sferze futbolowego gustu lub sentymentu. W PES-ie gameplay raczej niczym specjalnym już nie zaskakuje, zwłaszcza starych, piłkarskich wyjadaczy. Wirtualna, sportowa stagnacja trwa tam już niestety od wielu lat. 

   Wersję demonstracyjną nowej odsłony PES 2019 będziemy mogli pobrać i sprawdzić już 8. sierpnia.  
W demku, oprócz trybu offline, gracze będą mieli możliwość rozegrania też szybkiego meczu on - line. Z tej okazji otrzymaliśmy oficjalne video prezentujące demo PRO EVO 19. Zerknijcie poniżej na materiał video:
  

      W niepełnej wersji gry będziemy mogli pokierować jednym z dwunastu zespołów - dwiema reprezentacjami a w tym świeżo upieczonymi Mistrzami Świata - Francuzami i dziesięcioma klubami. Lista poniżej:
  • Liverpool
  • Inter
  • AC Milan
  • AS Monaco
  • Sao Paolo
  • Flamengo
  • Palmeiras
  • Colo Colo
  • Reprezentacja Argentyny
  • Reprezentacja Francji
  • FC Barcelona
  • Schalke 04

   Mój futbolowy licznik zatrzymał się na Pro Evolution Soccer 2006. Każdą kolejną odsłonę piłki od Konami sprawdzam już tylko z obowiązku a Król Futbolu od Japońskiego Konami jest już niestety tylko mitem, który można opowiadać młodemu pokoleniu graczy.



 
                                                                                                         MATEUSZ - SUKER - WĄTROBA

środa, 27 lipca 2016

TWÓRCY PES-a rozpoczęli 3 - LETNIĄ WSPÓŁPRACĘ Z KLUBEM FC BARCELONA ! [PS 4 / XONE / pc] (video)



   Japońska korporacja mimo wielu braków licencyjnych wciąż walczy o klientów z całego świata. Oprócz wyłączności na Ligę Mistrzów, rozgrywki Ligi Europy, Superpuchar Europy i Euro 2016 tym razem ojcowie PES-a podjęli współpracę z jednym z najlepszych i najbardziej medialnych klubów na Ziemi czyli z FC Barcelona.

ZMYSŁOWE "NOU CAMP"

   Konami podejmując współpracę z klubem zobowiązane jest wygenerować stadion, który jak najwierniej będzie odwzorowywał rzeczywiste "Camp Nou". Oprócz tego wszyscy piłkarze Barcy również mają być wymodelowani jak jeszcze nigdy w historii wirtualnej piłki kopanej!

KAPiTALNiE WYMODELOWANY IVAN RAKiTiĆ
   
   Piłkarska bitwa producentów rozpoczęła się na dobre bowiem EA Sports z konkurencyjną FIFA 17 podjęło 
z kolei kooperację z największym rywalem "Dumy Katalonii" czyli Madryckim Realem!  


   Zobaczcie film oparty na współpracy twórców PES-a z Barceloną:


Pro Evolution Soccer 17 pojawi się w sklepach już 15 września!


                                                                                                  MATEUSZ - SUKER - WĄTROBA

niedziela, 9 sierpnia 2015

PRO EVOLUTiON SOCCER otrzyma wersję na EURO 2016 ????? [PS 4 / XONE / PS 3 / X 360 / pc]


W przyszłym roku najlepsze jedenastki z Europy, zjadą do Francji na czempionat Starego Kontynentu. Zatem przełom czerwca i lipca, zapowiada się niezwykle gorąco. Polska wciąż lideruje w swojej grupie eliminacyjnej więc wszystko wskazuje na to, że Biało - Czerwonych prawdopodobnie zobaczymy na francuskich boiskach! Po raz pierwszy w historii na EURO 2016 kibice zobaczą rekordową liczbę drużyn bowiem według nowego systemu do turnieju głównego przystąpią aż 24 państwa!

Twórcy PRO EVOLUTION SOCCER 2016, pozyskali właśnie koncesję na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej! Taki stan rzeczy wynika najprawdopodobniej z pozytywnych relacji firmy Konami z organizacją UEFA. Informacja to taki bonus głównie dla tych, którzy pomiędzy relacjami telewizyjnymi lub stadionowymi wojażami będą chcieli w trakcie tej wielkiej, sportowej imprezy, usiąść jeszcze dodatkowo wygodnie na kanapie i zatopić się w wirtualny turniej i zimnego browara. Szczerze mówiąc skąd ja to znam, hehe!


Na razie nie wiadomo czy Konami zdecyduje się wydać w najbliższej przyszłości stosowny update do pełnej wersji Pro Evolution Soccer 16 czy tuż przed Mistrzostwami Europy, wypuścić na rynek zupełnie odrębną produkcję, traktującą stricte o EURO 2016. Wydanie zupełnie nowej części PES-a, niedługo po edycji 2016 będzie bez wątpienia wiązało się ze sporym ryzykiem z marketingowego punktu widzenia. Bezpieczniejszym posunięciem twórców powinien być z pewnością odpowiedni dodatek, który ściągną użytkownicy, zainteresowani opcją wirtualnego EURO 2016. Ja stawiam, że właśnie tą drogą pójdą producenci. DLC powinno okazać się stosunkowo tanie w porównaniu z pudełkową edycją. 

Również na dzień dzisiejszy nie możemy jednoznacznie stwierdzić kiedy kod z opisywanym turniejem ujrzy światło dzienne. Na razie mamy jednak jedną, potwierdzoną wiadomość, mianowicie, że wersja demonstracyjna PRO EVO 16, pojawi się do pobrania już 13 sierpnia! W niepełnym produkcie sprawdzimy formę europejskich, klubowych teamów, takich jak Bayern Monachium, AS Roma i Juventus Turyn. Autorzy dorzucili też dwie jedenastki z ligi brazylijskiej - Corinthians i Palmeiras jak również gospodarza EURO 2016 i Mistrzów Świata - Niemców.


Kwestie licencyjne w grach o zabarwieniu sportowym są szalenie ważne w aspekcie dotarcia do wymagań konsumenta. W serii PES (dawniej ISS), różnie z tym bywa. Konami swego czasu pozyskało licencję na rozgrywki Champions League, European League i Superpucharu Europy a teraz na Euro we Francji! Najczęściej jednak notorycznie raziły niektóre nieoryginalne składy, stroje, herby lub nazwy klubów. W takiej sytuacji zbawienny okazywał się zawsze prosty w obsłudze tryb edycji w którym bez przeszkód możemy do dnia dzisiejszego, mozolnie wyprowadzać wszystko zgodnie ze stanem rzeczywistym. Jednak wykupienie licencji na EURO 2016 i odpowiednie sprzedanie odbiorcy tego patentu to już trochę inny temat.
 
Produkcje licencjonowane wielkimi, piłkarskimi imprezami w postaci Mistrzostw Świata czy Europy, często okazywały się tytułami na parę dni. Na myśl przychodzą od razu gry od konkurencyjnego EA SPORTS bo to właśnie ta firma, regularnie na każdy duży turniej, częstuje graczy zmodyfikowanymi wersjami serii FIFA. Jednak takie jest chyba prawo rynku, ponieważ właśnie gry produkowane typowo na okres mistrzostw czy olimpiad, mają popyt w trakcie ich rzeczywistego trwania. Przykładem może być Olimpiada Letnia - London 2012, która w pewnym momencie osiągnęła przecież status najlepiej sprzedającej się gry na wyspach!


Nie wiem jak Wy ale ja właśnie jestem zwolennikiem otrzymywania sportowych, głównie piłkarskich gier na licencji, które dedykowane są jakimkolwiek mistrzostwom i lądują na sklepowych półkach na kilka tygodni przed rzeczywistym turniejem. Na dodatek jeszcze kiedy finalny produkt jest rzecz jasna na zadowalającym poziomie. Seria PES zmierza akurat w dobrym, coraz bardziej grywalnym kierunku, także z opcji EURO 2016 jestem cholernie zadowolony!

                                                                                                             MATEUSZ-SUKER-WĄTROBA

sobota, 13 czerwca 2015

Neymar Jr. oficjalnie na okładce PRO EVOLUTION SOCCER 2016 !!!!! [PS4 / XONE / PS3 / X360 / pc] / video


Już dzisiaj o godzinie 18:00, Polska jako lider grupy D i niepokonany w eliminacjach Euro 2016 zespół, podejmie na Stadionie Narodowym Gruzję! Oczywiście ekipa z Game in Studio PL, również wybiera się do stolicy! Wygląda na to, że ten sportowy okres to idealny moment na zaprezentowanie ciekawego materiału, dotyczącego najnowszej odsłony Pro Evolution Soccer 2016. 

Na szczęście, plotki o końcu serii PRO EVO, okazały się być mocno przesadzone i miłośnicy wirtualnej piłki kopanej od firmy Konami, mogą spać spokojnie, bowiem seria była, jest i będzie kontynuowana 
w najbliższych latach.

Oficjalnie wiemy już, że na okładce z gry, pojawi się piłkarz FC Barcelony - Brazylijczyk Neymar Jr. Tego typu wiadomość raczej nie powinna nikogo specjalnie dziwić. Zawodnik Katalońskiego klubu jest wyróżniającą się postacią w zespole a na dodatek kilka dni temu zdobył puchar Ligi Mistrzów. Przeczytajcie jak sam piłkarz, odniósł się do całej tej sytuacji, związanej z reprezentowaniem swojego wizerunku na pudełku nowego PES-a 16:

„To dla mnie zaszczyt, że znajdę się na okładce PES 2016” – oświadczył Neymar Jr. „Seria ta zawsze słynęła z niespotykanego realizmu i doskonałego sterowania. Bardzo się cieszę ze współpracy z tak utalentowanym zespołem jak Konami. Fascynuje mnie ilość pracy wkładanej w tworzenie gry, w jak najwierniejsze odwzorowanie najważniejszych zawodników futbolu. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć się w akcji. ”

 „Neymar Jr. to piłkarz, który idealnie pasuje do marki PES i do całej naszej filozofii” – dodał Erik Bladinieres, europejski dyrektor marki ds. piłki nożnej. „Jego nieprzewidywalność i inne wyjątkowe cechy świetnie sprawdzą się w rozgrywce PES 2016. Dwudziesta rocznica serii to doskonała okazja do uczczenia przeszłości, przy jednoczesnym spojrzeniu w przyszłość marki. Naszą kampanię poprowadzi właśnie Neymar Jr. ”

Aby podgrzać nieco przedpremierową atmosferę, wrzucamy krótką migawkę video, prezentującą namiastkę Pro Evolution Soccer 16:


Gracze, którzy złożą przedpremierowe zamówienie na PES-a 2016 już na starcie otrzymają prezent w postaci samego Neymara w trybie myClub.                                                                      

                                                                                                                          Mateusz-Suker-Wątroba

czwartek, 14 maja 2015

Czy to koniec serii PRO EVOLUTION SOCCER ?????


Rozgrywki Ligi Europy wkraczają w końcową fazę. Dzisiejszy wieczór wyłoni zespoły, które zagrają finał na Stadionie Narodowym w Warszawie!!! Są plany aby także ekipa Game in Studio PL, obejrzała to decydujące starcie w stolicy. Wydaje się, że gorący, piłkarski news, idealnie więc pasuje do dzisiejszej publikacji.

Oczywiście mamy na myśli tutaj tylko i wyłącznie pozytywną informację prasową. Tytuł newsa jest mocno niepokojący. Niedawno do sieci wyciekły szokujące informacje, że najprawdopodobniej nie zobaczymy już serii popularnego PES-a!!!

Na szczęście te plotki nie znalazły oficjalnego potwierdzenia i fani kopanej piłki od Konami, mogą chyba odetchnąć z ulgą bowiem przedstawiciel europejskiego oddziału, który zajmuje się serią PES - Adam Bhatti, dementuje te pogłoski, wyjaśniając na Twitterze: 

„Cześć, chcę Wam po prostu powiedzieć, abyście się przestali martwić. Przyszłość PES-a jest bezpieczna. Mamy przed sobą niesamowitą przyszłość i nie możemy się doczekać, aby Wam ją zaprezentować.”

Uff jak dobrze, że zeszło ciśnienie. Studio Konami pokłóciło się przecież niedawno z samym Hideo Kojimą, ikoną Konami i świata gier komputerowych więc opcja skasowania z listy wydawniczej, kultowej serii PES była zatem wielce prawdopodobna. Zastanawiające jest jednak to, że Konami ujawniając listę tytułów, które zostaną wypuszczone w bieżącym roku, nie uwzględniło nowego Pro Evo 16! Osobiście nie wyobrażam sobie wirtualnej piłki nożnej bez dzieła Konami w którą gram nieustannie od 1996 roku!!!

              
                                                                                                                         Mateusz-Suker-Wątroba 

sobota, 2 maja 2015

Zakurzone Studio 10 - "FROGGER"


Wiosenna pora to okres w którym w pobliżu stawów i akwenów wodnych, żaby w większych niż zwykle ilościach, wychodzą na drogi i najczęściej lądują pod kołami pędzących samochodów. W grze Frogger staramy się temu zapobiec!

W mojej miejscowości jeśli zachodzą jakieś mało istotne zmiany i związane z nimi wydarzenia lub najzwyczajniej w otoczeniu coś ciekawego się dzieje od razu jest o tym głośno i nie ujdzie to niczyjej uwadze. Taki stan rzeczy ma miejsce ze względu na niewielki gabaryty miasteczka w którym mieszkam. Nie inaczej było również na początku lat dziewięćdziesiątych kiedy to krążyły pogłoski, że w pobliżu centrum ktoś zlokalizował wielki, tajemniczy obiekt!

Na zagadkowość omawianego przedmiotu wpływał fakt, że z jego wnętrza dochodziły bliżej nieokreślone, dziwaczne dźwięki. Jazgot był na tyle donośny, że wylatywał na ulicę i wzbudzał zainteresowanie oraz ciekawość przechodniów, którzy ze względu na potężną moc decybeli na moment przystawali, mierząc wzrokiem metalowego kolosa!


Droga do miejscowej szkoły do krótkich nie należała. Wychodząc z domu o porze późniejszej niż siódma czterdzieści, przeważnie miałem olbrzymi kłopot aby zdążyć jeszcze przed dzwonkiem, oznajmiającym rozpoczęcie zajęć. Nie raz zdarzało mi się przeczekać w szatni do dzwonka kończącego pierwszą lekcję, paradując nad ziemią pomiędzy ubraniami moich rówiesników w taki sposób, aby nie zostać przypadkiem zauważonym przez sprzątaczki, czego następstwem mogła być wizyta na dywaniku u dyrektora i domowy „szlaban”, hehe.

Tego pamiętnego dnia, wyszliśmy z sąsiadem trochę wcześniej, a już na pewno na tyle bezpiecznie aby spokojnym krokiem zawitać na czas w szkolnych murach. Kiedy mijaliśmy centrum, nic szczególnego nie zwróciło naszej uwagi. Dopiero po pewnym czasie do naszych uszu zaczęły dobiegać jakieś bliżej nieokreślone sygnały. Co tam się dzieje? Zadaliśmy w myślach pytanie na które nie mogliśmy znaleźć szybkiej, racjonalnej odpowiedzi. Momentalnie zderzyliśmy się zdziwionym wzrokiem i popędziliśmy ile sił 
w stronę enigmatycznych odgłosów! Po chwili naszym oczom ukazał się podejrzany, potężny przedmiot, umieszczony na łące niedaleko cmentarza, czyli sceneria rodem z typowego horroru, hehe. Z daleka trudno było sprecyzować co to tak naprawdę jest. Podeszliśmy znacznie bliżej. Kolos miał wygląd metalowego pudła w kształcie prostokąta. Przyglądaliśmy się uważnie i spostrzegliśmy, że zaopatrzony był w niewielkich rozmiarów kółka. Niestety, czas naglił. Doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie kiedy odwiedzimy to miejsce po lekcjach i żwawym krokiem udaliśmy się w kierunku szkoły. 

 
Zabrzmiał dzwonek. Nareszcie! Pomyślałem. Sąsiad od dłuższego czasu czekał na mnie na korytarzu, bowiem skończył naukę godzinę wcześniej. Wyjątkowa ciekawość nie dawała nam spokojnie zapanować nad sobą i zebrać myśli, także czym prędzej pobiegliśmy w interesujące nas miejsce. Jak wielkie było nasze zdziwienie kiedy dotarłszy do celu, zastaliśmy sporo kumpli ze szkoły! Gromadzili się przed budą lub zajmowali schody, które prowadziły do wejścia. Ze środka dało się uchwycić kilka znajomych odgłosów, które przekrzykiwano wśród zgiełku i całego tego zamieszania. Raz po raz z hukiem otwierały się drzwi a w nich pojawiały się mniej lub bardziej znajome twarze na których rysował się szeroki uśmiech. Po krótkich oględzinach udaliśmy się z kolegą na schodki by po chwili szarpnąć za klamkę i wejść do środka...

Pamiętacie charakterystyczne budy z automatami do gier video? Ja swego czasu znalazłem się właśnie 
w jednej z nich. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że ze względu na panujący tam galaktyczny klimat, niezwykle trudno było się stamtąd wydostać a chęć pokusy posiadania magicznego żetonu - smakowała cholernie wybornie!!!

Pamiętam stan euforii, towarzyszący nam od momentu wejścia do tajemniczego wozu! W budce znajdowało się sześć automatów do gier. Stoiska były tłumnie oblegane w większości przez starszą młodzież, także szansa dorwania się do stanowiska była znikoma. Zwłaszcza o tej porze czyli tuż po lekcjach, chętnych do zabawy nie brakowało.


Mimo tego na wprost wejścia, jedna z maszyn stała zupełnie pusta. Załączone demo prezentowało skaczącą zieloną żabkę. Wtedy po raz pierwszy na własne oczy zobaczyłem produkcję studia Konami. Staliśmy tak z kolegą przez dłuższą chwilę, wpatrzeni w tą intrygującą rozgrywkę. Jednakże wtedy nie mieliśmy wyjścia 
i musieliśmy obejść się smakiem z racji braku funduszy. Kieszenie jak na złość świeciły pustkami. 

Był to wzmożony czas buszowania po piwnicach, zarówno u sąsiada jaki i u mojej babci. Co było powodem? Sens całej tej podziemnej operacji polegał na czyszczeniu półek z butelek - również tych procentowych, hehe -  w celu uzyskania za nie złociszy, które z podnieceniem wymienialiśmy na metalowe żetony, wrzucane potem do automatów z grami. Reklamówki i materialne siatki, dosłownie pękały w szwach od nagromadzonego szkła. Kilka butelek spokojnie wystarczało na tyle automatowych monet, że do domu wracaliśmy tuż przed zachodem słońca. Achhhh, to były czasy!!!

Meritum rozgrywki, polegało na bezpiecznym doprowadzeniu żaby do celu, który znajdował się na końcu ekranu. Nerwowe poczynania wymuszał umykający pasek czasu. Płazem sterowało się niesamowicie płynnie i subtelnie! Poruszaliśmy się w jednej i niezmiennej lokacji z dołu ku górze, która w miarę progresu, nabierała kosmetycznych zmian i udziwnień. W tamtych czasach, zabieg związany z zastosowaniem śladowych różnic pomiędzy poszczególnymi levelami był czymś zupełnie normalnym. Dziś takie ubogie rozwiązanie by nie przeszło. Mówilibyśmy o liniowości, odtwórczości i braku wizualnego bogactwa.


Podczas wykonywania skoku do naszych uszu dochodził charakterystyczny, „klikający” dźwięk. Autorzy dali nam też możliwość poruszania się żabką na boki. Jedynie ruch pod kątem nie wchodził w rachubę. Gracz mógł nawet zwyczajnie zawrócić do punktu w którym rozpoczynaliśmy zmagania. W pierwszej fazie zabawy, gimnastykowaliśmy żabę przeskakując na drugą stronę ruchliwej przelotówki. Emocje gigantycznie wzrastały kiedy szybko i zwinnie unikaliśmy pojazdów a trotuar był już o jeden skok. Ulica tętniła życiem a ruch 
z każdym poziomem stawał się coraz bardziej wzmożony. Na jezdni zmuszeni byliśmy omijać samochody różnej maści, począwszy od osobówek, wyścigowych, dostawczych po ciężarowe. Auta różniły się od siebie barwą, kształtem i gabarytami.

Jeśli próba kończyła się fiaskiem, zamiast żabki pojawiała się czaszka i krótki dźwięk oznaczający zgon. Rozgrywce towarzyszyła powtarzająca się po jakimś czasie ścieżka dźwiękowa. Podobnie było w przypadku kiedy ukończyliśmy misję. W niektórych fragmentach gry, słychać było także uliczny zgiełk i odgłos pędzących samochodów. Każdy z pojazdów w zależności od dostępnego poziomu, jechał ze stałą dla siebie prędkością w linii prostej. Im wyższy osiągaliśmy level tym rzecz jasna, trudniej było nam przejść przez szosę. Kiedy szczęśliwie dostaliśmy się na chodnik po którym nierzadko grasowały węże, nasze zadanie polegało na sprytnym przemieszczeniu się na brzeg przez rwący potok. Zwinne zaliczanie po drodze olbrzymich, drewnianych bali i wodnych ssaków płynących z biegiem rzeki, doprowadzało do tego, że 
w efekcie końcowym, pozostawał nam skok w jedno z kilku wyznaczonych pól. 


Nie zawsze finałowe miejsce było bezpieczne. Od czasu do czasu, gracz zmuszony był poczekać aż zniknie stamtąd na przykład czyhający krokodyl. Innym razem, wlatywała tam mucha i po jej zjedzeniu, otrzymywaliśmy pokaźniejszą ilość punktów. Strona wizualna powodowała super pozytywne odczucia, głównie ze względu na miłe dla oka i kolorowe plansze. W wodzie pływały odrębne gatunki morskich żółwi 
i olbrzymie aligatory w nietypowych odmianach. Frogger był niezwykle lekki i przystępny w odbiorze. 
W grze odwiedziłem dość dużo poziomów, jednak na tyle mało, że nie ukończyłem tego niezwykle interesującego tworu.

Sens zabawy w założeniu był błahy ale w praktyce okazał się tworem na miarę jednej z najbardziej oryginalnych i pomysłowych produkcji tamtego okresu!!!


Grę zręcznościową Frogger, utożsamiam przede wszystkim z opisywanym salonem gier, który odwiedzałem przez kilka miesięcy. W tytuł o żabie w roli głównej, zagrywałem się bez pamięci, także na grach telewizyjnych z bazaru jak również na Commodore 64. Gra powstała w 1981 roku i została wydana jeszcze na inne platformy w różnych odmianach. Jakiś czas później z ogromnym żalem przyjąłem wiadomość, że budka z automatami tajemniczo zniknęła i słuch o niej zaginął. Do dzisiejszego dnia, plac stoi tam pusty.....

                                                                                                                   
                                                                                                                          Mateusz-Suker-Wątroba

Zobacz koniecznie poprzednie części "Zakurzonego Studia!!!"

niedziela, 29 marca 2015

"Bitwa o Francję" - czyli recenzja Pro Evolution Soccer 2012 [PS3 / X360 / Wii / psp / 3DS / pc]


Piłkarskie kwalifikacje do przyszłorocznych Mistrzostw Europy we Francji są już na półmetku. Piłkarski weekend w Europie, obfituje w worek efektownych goli i zaskakujących rezultatów! Eliminacje EURO 2016 to dla Holendrów droga przez mękę a z kolei niesamowicie rozpędzona Słowacja,  zostawia w cieniu pokonanych rywali, zgarniając komplet punktów!!! Kluczowym aspektem Niedzieli Palmowej jest oczywiście starcie Polaków w Dublinie z Irlandią a tysiące polskich kibiców oblega już irlandzką stolicę!!! Dokładką do wieczornego dania głównego jest nabazgrana specjalnie dla Was, recenzja Pro Evolution Soccer 2012, którą ogrywaliśmy na trzecim PlayStation.


TRYBY
Z dostępnych trybów oddano do użytku trening, mecz towarzyski, Mistrzostwa Świata i Europy, Puchar Afryki, Ameryki, Azji i Oceanii, licencjonowane Copa Libertadores, Ligę Mistrzów i Ligę Europy oraz ważniejsze ligi naszego kontynentu. Jest też tryb oglądania meczów. Z polskich klubów do rozgrywek możemy przystąpić Wisłą Kraków, natomiast totalnym nieporozumieniem jest po raz kolejny brak Bundesligi! Do wyboru jest tylko Bayern Monachium, kilkanaście stadionów na koncesji i część obiektów fikcyjnych. Znowu musimy uzbroić się w cierpliwość, ponieważ przyjdzie nam długo pogrzebać w trybie edycji z racji braku licencji na poszczególne kluby i zawodników!

Możemy pobawić się też szarpiąc na „łączach”. Rozegrałem kilka spotkań i muszę przyznać, że gra się naprawdę przyjemnie a serwery są raczej stabilne. Świetną alternatywą są właśnie potyczki w „sieci” w Master League oraz w innego rodzaju turniejach. Możemy wybrać karierę piłkarza (w różnych odmianach), menadżera lub właściciela klubu. Dzięki takiemu posunięciu ze strony twórców, automatycznie wzrasta żywotność gry. Biorąc pod uwagę samą Master League, pojawiło się w niej kilka ciekawych dodatków z którymi do czasu wydania PES 12, nie mieliśmy do czynienia. 




W kwestii „managementu” zespołu, zaszły zmiany czystko kosmetyczne ale nadal nie jest możliwe odsunięcie do rezerw pauzującego zawodnika, który blokuje miejsce zdatnemu do gry piłkarzowi!!! Przystępnie rozwiązano wybór taktyki w czasie trwającego meczu. W rogu ekranu pojawia się komenda informująca o aktualnie obranej meczowej opcji. Możemy również puścić wodze fantazji i w edytorze zaprojektować własny stadion.

„ZAPROGRAMOWANA AKCJA!!!”
Główny aspekt z którym będę kojarzył Pro Evo 12 to „zaprogramowana akcja”. Z pewnością każdy z Was przez pierwsze tygodnie boiskowych potyczek, odczuje nazwany tak przeze mnie element rozgrywki. Ściślej rzecz ujmując, mam na myśli tylko i wyłącznie skuteczne akcje konstruowane przez konsolę, która po prostu bardzo często po chamsku „przekłamuje”!!! 


Nic tak nie denerwuje podczas spotkań jak indywidualne popisy w większości przeciętnych piłkarzy, którzy akcją w stylu Diego Maradony, wymanewrują kilku zawodników, siejąc totalne spustoszenie w szeregach obronnych, czego efektem jest rozpoczynanie przez nas gry od środka. Odniosłem wrażenie, że nawet jeśli kontrolujemy grę jest to bardzo często złudne uczucie, bowiem przychodzi w meczu taki moment w którym konsola włącza „drugi bieg” a piłka wędruje „jak po sznurku” i po chwili wyjmujemy ją z „siatki”!

FESTIWAL KONTROWERSJI!!!
Bywa i tak, że często winę przy utracie gola ponosi arbiter, który podejmuje absurdalne decyzje rodem z japońsko-koreańskiego mundialu!!! Dla przykładu pomocnik, który nie zdążył dośrodkować w pole karne wybiega z piłką poza linię końcową boiska. Sędzia dyktuje rzut rożny „z kapelusza”, po którym tracimy gola! W innym przypadku wskazuje „na wapno” w sytuacji w której żaden z klawiszy na padzie nie był przez nas używany!!! Zawodnicy losowo wpadają jeden na drugiego a rzekomo faulowany piłkarz, przewraca się w polu karnym.


Wspomnę także o kontrowersyjnych interpretacjach w przyznawaniu autów i rzutów rożnych. Piłka opuszcza murawę bez wątpienia odbijając się od zawodnika, którego zespół po chwili wznawia grę!!! Poprzez taki zabieg rozgrywka na pewno jest niezwykle emocjonująca i jednocześnie denerwująca a my jesteśmy zobligowani utrzymać do ostatnich sekund meczu nadmierną koncentrację. Z drugiej jednak strony w kilku przedstawionych tu kwestiach dotyczących pomyłek sędziowskich, składa się mimo wszystko trafne odwzorowanie realizmu przy sprzedanych meczach!!! Należy zadać jednak pytanie, czy aby dążenie do jak najdokładniejszego odwzorowania rzeczywistości i tych ludzkich, niepojętych zachowań, zda egzamin 

w cyfrowym świecie?

ROZGRYWKA
Spektakle są niezwykle widowiskowe i efektowne. Sytuacje boiskowe przenoszą się błyskawicznie z jednej bramki pod drugą. Tempo rozgrywania meczów jest bardzo szybkie i dynamiczne, głównie kiedy ustawimy „speed game” na „full”, co zresztą gorąco polecam! O swobodnych harcach „na skrzydle” możemy zapomnieć. Defensorzy są niezwykle agresywni i tylko w nielicznych przypadkach mamy czas na zagranie dokładnego „cross-a” w „szesnastkę”. 


Również walka napastników z obrońcami o górne piłki, kończy się stratą lub posłaniem jej w trybuny. Nagminnie zdarzało się, że w doliczonym czasie meczu wznawiałem grę z autu na wysokości pola karnego rywala a tu nagle niespodziewana strata, po czym przeciwnik w błyskawicznym tempie wyprowadza kontrę i zdobywa gola. Kiedy zastosujemy umiejętny „pressing” rywale realistycznie pogubią się wykopując piłkę na oślep! Jeśli skutecznie pokryjemy zawodników przy wyrzucie z autu, wykonawca (tak jak Tomasz Hajto za najlepszych lat), zaadresuje piłkę mocno i daleko.



Implementację sporej liczby trików trzeba dzisiaj uznać za swego rodzaju standard w tego typu grach, ale umiejętne ich wykorzystanie daje przyjemny efekt. Autorzy dali również możliwość zagrywania silniejszych niż zazwyczaj podań. Biorąc udział w potyczkach ligowych, tak jak w rzeczywistości, łatwiej o punkty w meczach na własnym obiekcie. Jadąc na stadion rywala lub podejmując wyzwanie np. w Champions League, automatycznie mocno wzrasta poziom trudności takiej rywalizacji!


BO LICZY SIĘ TO CO "W SIECI"
Gole najczęściej padają po rzutach wolnych, rykoszetach i „samobójach”, „kornerach” oraz po dośrodkowaniach z głowy. Również wyjścia sam na sam z „golkiperami” nie należą tu do rzadkości. W takiej sytuacji pozostaje lekko przelobować bramkarza. Nawet nieudolny lob sprawia, że piłka najczęściej ląduje w „siatce”. Jeśli zrobimy to w odpowiednim momencie, możemy również zwyczajnie go ominąć i wtedy droga do bramki pozostaje otwarta. 

Gole strzelamy też po błędach golkiperów, którzy wielokrotnie niefortunnie interweniują! Skuteczność akcji ma miejsce przede wszystkim po prostopadłych podaniach górnych oraz dolnych. Dzięki takiemu zagraniu w przysłowiową „uliczkę”, stajemy oko w oko z bramkarzem.



Wymiana sporej liczby podań w okolicach „szesnastki”, również skutkuje możliwością oddania dobrego strzału. Osobiście udało mi się strzelić kilka goli z wysokości pola karnego, będąc praktycznie odwróconym plecami do bramki rywala. Natomiast przysłowiową wisienką na torcie są kapitalne bramki zdobywane po piekielnie mocnych dobitkach z pierwszej piłki kiedy obrońcy niefortunnie wybiją futbolówkę!

OPRAWA AUDIO - WIZUALNA
Śmiało możemy stwierdzić, że oprawa muzyczna jest idealna! W trybie edycji bez problemu wrzucamy najlepsze dla nas kawałki muzyczne! Poprzez taki zabieg w rytm naszych ulubionych utworów z przyjemnością analizujemy statystyki i pomeczowe skróty. Wysłuchanie Mazurka Dąbrowskiego przed spotkaniem lub hymnu ulubionego zespołu, pozytywnie buduje klimat. Oprawa graficzna trzyma przyzwoity poziom. Całość prezentuje się troszkę lepiej aniżeli w produkcji z 2011 roku a zachowanie futbolówki i bramkarskie parady to w tamtym okresie była najwyższa, elektroniczna półka! Nudzą natomiast przerywniki podczas meczów w postaci gestów piłkarzy, które od kilku lat pozostają praktycznie bez zmian. „Motion capture” zyskał trochę na jakości ale do konkurencyjnej Fify jeszcze dużo brakuje.


CZY WARTO?
Piłka od Konami z metką 2012 na pewno nie jest produktem szczególnie wybitnym ale zapewne zasługuje na to aby poświęcić jej sporo czasu. PES 12 był w tamtym okresie, najbardziej rozwiniętą częścią serii. Przede wszystkim z uwagi na mnóstwo dostępnych trybów, Pro Evolution Soccer 12, zapewnia świetną zabawę na długie miesiące i nawet w festiwalu sędziowskich komedii - da się go polubić!!!



OCENA 7 / 10


Mateusz-Suker-Wątroba

poniedziałek, 17 listopada 2014

Złoty Goetze promuje Pro Evolution Soccer 2015



Kiedy w lipcowym finale „Super Mario” wpakował do siatki gola i przypieczętował Niemcom mistrzostwo globu, stał się poniekąd ikoną niemieckiej piłki i wzbudził szacunek w różnych zakątkach świata. 

Mario Goetze okrył się sławą co pozwoliło mu także w rozpowszechnianiu Pro Evo 15, które od kilku dni pachnie nowością na sklepowych regałach. Piłkarz doznał zaszczytu i znajduje się na oficjalnej okładce gry. Zawodnika nie brakuje również na wielu promocyjnych zdjęciach i zwiastunach. Zerknijcie na klimatyczny materiał video i zobaczcie co ma do zaoferowania Goetze w filmowym skrócie.  



  Mateusz-Suker-Wątroba