wtorek, 19 stycznia 2016

RELACJA z GAME in STUDiO PARTY !!!!!!!!! (Sobota -16 stycznia 2016) [CZĘŚĆ 3]


Po pierwszych dziesięciu meczach rozegranych systemem "przegrywający odpada", około godziny 13:00 na placu boju pozostało już tylko połowę uczestników. Wtedy trzeba było przeprowadzić losowanie drugiego etapu. 


O ile w przypadku losowania pierwszej fazy zawodów z wiadomych przyczyn, nie brane były zupełnie pod uwagę wirtualne umiejętności uczestników tak w kolejnym etapie podzieliliśmy graczy na rozstawionych 
i tych teoretycznie słabszych. W kwestii ustalenia kto jest faworytem tylko na papierze, ocenialiśmy styl gracza prezentowany na dużym ekranie. Wiadomo, mecz meczowi nie równy ale staraliśmy się aby rywalizacja przebiegała w miarę możliwości sprawiedliwie. 


Ostatecznie wydaje się, że dobraliśmy przeciwników raczej odpowiednio, ponieważ tak jak w przypadku pierwszej rundy, teoretycznie mocniejsi zawodnicy nie dali większych szans swoim słabszym odpowiednikom. 


W drugiej fazie jedynym niesamowicie ciekawym meczem był pojedynek w którym Mateusz Butlak grał 
z Bartkiem Kwiatkowskim. Nie dość, że Mateusz strzelił chyba najpiękniejszego gola w turnieju to Bartek zdołał wyrównać przed końcem podstawowego czasu gry. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i sędzia zarządził wykonywanie jedenastek. W rzutach karnych również było gorąco ale ostatecznie Mateusz pokonał Bartka 4:3!


Na tym szczeblu mistrzostw sentymenty się skończyły dlatego, że niektórzy uczestnicy wylosowali swoich najbliższych przyjaciół ze szkolnej ławki i nie tylko, hehe. Jeden zawodnik mimo wysokiej wygranej 
w pierwszym meczu poddał turniej i wskoczył za niego z dziką kartą Michał Ładocha.


Zobaczcie na zestawienie i wyniki w drugiej fazie turnieju w którym też obowiązywał system pucharowy czyli przegrywający żegna się z mistrzostwami:

JAKUB MOTYKA - HUBERT CYGAN 6:1
KRYSTIAN WOJTAS - BARTEK DOBRANOWSKI 4:2
MATEUSZ BUTLAK - BARTEK KWIATKOWSKI 1:1 / (RZUTY KARNE - 4:3)
KACPER RYŚ - KACPER MARASIK 3:0
KAROL CUDAK - MICHAŁ ŁADOCHA 6:1  

Porażka w drugiej fazie zawodów bolała bardziej, ponieważ tak naprawdę od trzeciej rundy zaczynała się prawdziwa, boiskowa walka, bowiem wtedy stworzona została grupa a system pucharowy odszedł do lamusa.
 
MATEUSZ-SUKER-WĄTROBA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz